Blog

Uwaga, uwaga! Widzę po statystykach, jak sracie na okoliczne działy, więc przypominam, że mój blog, to nie tylko blog - to również kącik filmowy, kącik muzyczny, rysowanki, a teraz jeszcze facefuck. Wszystko dostępne zarówno z nawigacji, jak i z tego miejsca, co na nie właśnie patrzycie (dopóki go nie usunę).

Kutas na tle zachodzącego słońca

Data dodania: Środa, 27 listopada 2013, 14:14

Ci, co mnie znają, wiedzą że jestem wszechstronnie utalentowany - nie tylko prowadzę świetnego bloga, którego nikt nie chce czytać, ale do tego programuję, za co nikt nie chce mi płacić, pięknie rysuję, czego nikt nie chce oglądać, prowadzę działalność gospodarczą, która upada, gram w zespole, który koncertuje dla pustych sal, wiem wszystko o wszystkim, a dupy na mnie lecą (nie powiem, która część to kłamstwo). Zdałem dwa razy egzamin na kartę pływacką, której nigdy mi nie wydano, a w szkole podstawowej wygrałem konkurs ortograficzny, w którym nagrodą był słownik (też ortograficzny, podziwiam pomysłodawcę), czego niektórzy zazdroszczą mi do dziś. Grałem jednego z trzech króli w jasełkach, tego najbiedniejszego, zdarzyło mi się zagrać w teledysku i serialu, którego nikt nie chce oglądać, napisałem kilka opowiadań, których nikt nie chce czytać, i kilka piosenek, których nikt nie chce słuchać, grać ani śpiewać. No po prostu cud chłopak.

Z kolei ci, którzy mnie nie znają, mają mnie za debila i eromitomana, który jedyne, co potrafi, to rozmawiać o cipach i rysować fiuty. I właśnie dla nich będzie ten wpis.

Żeby uzupełnić swoje portfolio talentów, jakieś dziesięć lat temu postanowiłem namalować obraz. Wymyśliłem, co powinno na nim być, zrobiłem pierwsze szkice i czekałem aż nadejdzie ten dzień. Trochę to zajęło, ale w końcu udało mi się zrealizować marzenie jakiś rok temu, a wydarzenia z tym związane trwają niemal do dziś.

Kupiłem płótno, kupiłem farby i pędzle, i zacząłem malować. Prace tak mnie pochłonęły, że aż nie mogłem przestać, oderwałem się od płótna dopiero, gdy wszystko było odpowiednio pokolorowane i uznałem dzieło za zamknięte. Obrazem byłem tak zachwycony, że patrzyłem na niego codziennie nie mogąc nacieszyć oczu - był nie tylko ładny, ale przede wszystkim był mój, i od tamtej pory zdobi ścianę każdego mieszkania, do którego zdarzy mi się wprowadzić.

Niestety, szybko przyszedł smutek, że moją sztuką muszę się cieszyć w samotności i bardzo chciałem, żeby ktoś na nią zwrócił uwagę i docenił. Co w takiej sytuacji robi artysta? Tak, wstawia obraz do galerii.

Na początku postanowiłem poszukać miejsca odpowiednio dobrego dla mojego napuchniętego ego, bo nie wstawię przecież Sztuki (tak, przez duże S, jak duży siusiak) byle gdzie - ponieważ górę jednak wzięło lenistwo, wybrałem pierwszy wynik z Google i skontaktowałem się z jedną galerii, która prowadzi również aukcje i sprzedaż dzieł sztuki młodych artystów.

Nie powiem, która to galeria, bo mogą sobie tego nie życzyć, ale pokażę wam kopię korespondencji. Najpierw mail ode mnie. Co ważne dla późniejszych wydarzeń - mail był zatytułowany po prostu "Obraz".

Obraz

Dzień dobry,
jestem malarzem i szukam galerii i/lub domu aukcyjnego, gdzie będę mógł wystawić swój obraz. Nie ukrywam, że chciałbym go sprzedać, za możliwie wysoką kwotę. Malowanie to nie tylko moja pasja, ale chciałbym również zrobić z tego źródło dochodu oraz zyskać sławę. Czy jest możliwość wystawienia mojej pracy u państwa? Docelowo planowałem zrobić tryptyk, jednak póki co ukończony mam tylko jeden obraz. Akryl na płótnie, jego tytuł to "kutas na tle zachodzącego słońca". Z obawy o plagiat nie chciałbym wysyłać zdjęć mailem. Czy mam obraz dostarczyć do wglądu osobiście?

z poważaniem,
maciek

I odpowiedź:

Re: Obraz

Dzień dobry,

Drogi Panie Maćku niestety zgłoszenia prac na aukcje Sztuki młodej wysyła się tylko drogą mailową, wątpię żeby któryś z pracowników starał się prześcignąć Pana bądź skopiować obraz, więc wydaje mi się, że droga mailowa jest jak najbardziej bezpieczna. W zgłoszeniu właściwie powinno się znaleźć kilka przykładowych Pana prac oraz biogram. Przyjmujemy tylko prace artystów do 35 roku życia. Cena wywoławcza każdej pracy to 500 zł nasza prowizja wynosi 40 %. Poniżej link do aukcji młodej sztuki.

Z poważaniem
***

"Wątpię żeby któryś z pracowników starał się prześcignąć Pana bądź skopiować obraz"? Odniosłem wrażenie, że pani się ze mnie jakby trochę nabija, więc postanowiłem przemyśleć sprawę. Zajęło mi to rok (bez jednego miesiąca) i w końcu zdecydowałem się odpisać.

Re: Re: Obraz

Witam,
przepraszam, że tyle to trwało, ale niestety wciąż mam dylemat czy na pewno chcę sprzedać swój obraz, jestem do niego przywiązany. Czy jest możliwość odmówienia sprzedaży w przypadku, gdy cena będzie niezadowalająca, lub po prostu wystawienia go bez sprzedaży? Z wiekiem nie ma problemu, jeszcze przez chwilę zmieszczę się w podanym przedziale. Czy do wglądu wystarczy zdjęcie zrobione telefonem (jakość raczej średnia, nie oddaje niestety tego, jak obraz wygląda w rzeczywistości)?

pozdrawiam,
maciek

Tu ze strony galerii nastąpiła zmiana tytułu maila, zamiast "Re: Obraz" pojawiło się "Kutas na tle zachodzącego słońca". Przez chwilę myślałem, że są mną tak zachwyceni, że pytają o numer konta jeszcze zanim zobaczą pracę. Jednak nie, ale nie chcę oceniać ani interpretować intencji czy przekazu, którymi kierowała się osoba zmieniająca tytuł.

Kutas na tle zachodzącego słońca

Dzień dobry Panie Maćku
Miło, że Pan się odezwał, ale my nie jesteśmy zainteresowani współpracą i wystawieniem tej pracy na aukcji, zatem to powinno rozwiać Pana wątpliwości

Pozdrawiam,
***

Wiedziałem już, że sprawa jest przesądzona, ale jeszcze resztkami nadziei spróbowałem:

O. Ale nawet jej państwo nie widzieli...

Co niestety pozostało już bez odpowiedzi.

I tak się młodym artystom podcina skrzydła. Do pozostałych elementów tryptyku kompletnie straciłem motywację, więc póki co mogę przedstawić pierwszy na świecie tryptyk jednoelementowy. Może nadejdzie kiedyś taki dzień, że wybiorę drugi wynik z Google i motywacja wróci, ale na razie starczy. Póki co do kolekcji osiągnięć mogę dołączyć obraz, którego nikt nie chce oglądać.

Zdjęcie zrobione telefonem (jakość raczej średnia, nie oddaje niestety tego, jak obraz wygląda w rzeczywistości).

Komentarze

  • Wtorek, 3 listopada 2015 [15:29] plŁukasz

    Wystaw go na Allegro a w opisie daj ze to zaginiony obraz Wojtyly namalowany 60 lat temu w czasie pikniku z klerykami. Ide o zaklad ze zanim zdejma te akcje cena bedzie wynosila co najmniej tyle co wywolawcza w galerii.

    Ocena: 4#
  • Poniedziałek, 11 sierpnia 2014 [13:09] plgraża

    To i tak sukces. Zazwyczaj w ogóle nie odpisują :D

    #
Średnia ocena: 4

Jeśli chcesz, możesz wystawić ocenę

Lajkuj, bądź na bieżąco: Attention Whore na Facebooku

wróć na górę ^