Blog

Uwaga, uwaga! Widzę po statystykach, jak sracie na okoliczne działy, więc przypominam, że mój blog, to nie tylko blog - to również kącik filmowy, kącik muzyczny, rysowanki, a teraz jeszcze facefuck. Wszystko dostępne zarówno z nawigacji, jak i z tego miejsca, co na nie właśnie patrzycie (dopóki go nie usunę).

Audiencja u Winiego

Data dodania: Niedziela, 16 lutego 2020, 23:30

Jakiś czas temu opublikowałem wpis podróżniczy zatytułowany "świata ciekawy, chuj pierdolony" - zbiorcze podsumowanie wszystkich podróży, których udało mi się dokonać w ciągu roku. Jedną z nich postanowiłem z tego zestawienia wyciągnąć i wstawić jako osobny wpis, bo jest zbyt dobra, by zaginąć w gąszczu, a absurd w zorganizowaniu czegoś takiego rozczula mnie do dziś.

Gochwa to taki ananas, co tak naprawdę ma na imię Gocha, ale prywatnie i tak wołam na nią po nazwisku, bo jest zajebiste. Ćpun, sportowiec, alkoholik i towarzysz podróży (choć nie wszystkich). No i puściłem tej Gochwie piosenkę "Rucham kurwy z moją dziewczyną" i tak się spodobało, że w euforii rzuciła "załatw mi audiencję u Winiego". Wtedy jeszcze nie wiedziała, że mogę takie wyzwania potraktować zbyt serio, poza tym uznałem, że to w zasadzie bardzo dobry pomysł, co mogło skończyć się tylko w jeden sposób.

Proszę państwa, oto on - Winicjusz Bartków, jeden na chuj wie co.

Kim jest Wini? Wini to przede wszystkim raper (niektórzy mówią, że jest polskim Bizarrem), producent muzyczny i właściciel wytwórni "Stoprocent" - szerzej pisałem o nim już trzy lata temu i od tamtej pory mój zachwyt nie zmalał, a prywatnie okazał się równie świetnym człowiekiem, co muzykiem.

Kto słuchał jego twórczości, ten na pewno wie o miłości do jedzenia i "Range Roverze za 300 tysi" - no, to załatwiłem nam audiencję taką, że Winicjusz podjechał tym Range Roverem pod hotel, wywiózł nas kilkadziesiąt kilometrów od Szczecina do restauracji, potem na plażę, gdzie kręcił teledysk do "Rzucam", odsłuch niepublikowanego materiału, a na koniec po płycie, autografie i spierdalać.

Gochwa zapomniała, że ma obwisłe cyce i podwinęła bluzkę nie z tej strony, przez co autograf wyszedł trochę za wysoko, ale kogo to.

PS tytuł wpisu „świata ciekawy, chuj pierdolony” to fragment jednej z piosenek Winicjusza.

Komentarze

Nikt jeszcze nie napisał komentarza - możesz być pierwszy.

Jeśli chcesz, możesz wystawić ocenę

Lajkuj, bądź na bieżąco: Attention Whore na Facebooku

wróć na górę ^