Blog

Uwaga, uwaga! Widzę po statystykach, jak sracie na okoliczne działy, więc przypominam, że mój blog, to nie tylko blog - to również kącik filmowy, kącik muzyczny, rysowanki, a teraz jeszcze facefuck. Wszystko dostępne zarówno z nawigacji, jak i z tego miejsca, co na nie właśnie patrzycie (dopóki go nie usunę).

Alek, chuju, nie tu

Data dodania: Środa, 11 lutego 2015, 16:24

Gdybym opublikował statystyki ­odwiedzin, to byłby to chyba najzabawniejszy wpis w historii całego bloga. Miałem wrzucić coś zupełnie innego, ale statystyki są tak marne, że zanim to zrobię, to muszę trochę pojęczeć, bo mam w zanadrzu wpisy, po których nic już nie będzie takie, jak przedtem, które muszą dotrzeć do większej liczby ludzi i nie mogą się zmarnować, bo mi serce pęknie.

Jakiś czas temu, pod jednym z wpisów, który w wiadomościach ludzie ocenili mniej więcej jako "hohoho, bardzo fajny, super cool", wystosowałem krótki apel, który pociągnął za sobą lawinę komentarzy:

Zdaje się, że ludzie nie do końca zdają sobie sprawę, jak to wszystko działa, i myślą, że jak klikną "lubię to" albo napiszą komentarz, to mi kutas rośnie i mi robią wielką łachę. No niestety. Kutas, owszem, rośnie, ale tylko trochę, ponieważ chodzi o dotarcie do czytelników, którzy chcą czytać mój bełkot, a nie mogą, bo o nim nie wiedzą.

Jeśli twoi znajomi widzą, że reagujesz na daną treść, to być może sprawdzą, czy warto, i roześlą dalej - to obustronna korzyść, bo mnie generuje ruch, odwiedziny i czytalność, a tobie daje więcej treści (żołądkowych), bo mam motywację, żeby je wytwarzać (niespodzianka - nie wszystko piszę dla własnej przyjemności). Przykładowo chłopaki z Nagłego Ataku Spawacza umieścili wpis "Jest w sklepie mięso" na swojej oficjalnej stronie, co spowodowało kilka tysięcy odwiedzin - bo ludzie dostali informację, że taki wpis istnieje. Tak to działa.

Do kurwy nędzy, nie bądź samolub

Niektóre wpisy to spontaniczny bełkot spisany na kolanie, inne to staranna i żmudna pisanina, której przygotowanie zajmuje łącznie wiele godzin, dni, tygodni, nawet miesięcy (dla utrudnienia nie powiem, które to które) i trochę chujowo się robi na sercu, jak nastukam się w te zasrane klawisze, a tobie nie chce się kliknąć nawet w jeden głupi przycisk, tylko słyszę "hohoho, hehehe, zabawne, fajnie piszesz, dobrze się czyta". Jak takie fajne i zabawne, to nie bądź samolub i pozwól to dobrze czytać również innym, bo nie piszę tylko dla ciebie.

Jeśli wpis ci się podobał - nie pisz mi o tym w wiadomości, w mailu czy smsie - to miłe, ale bezwartościowe, a będzie tak samo miłe, kiedy przeczytam to w komentarzu, który widzą również inni ludzie.

Jeśli wpis ci się podobał - to nie mów mi o tym, jak się spotkamy, tylko po prostu opublikuj go u siebie albo zalajkuj, guzik do tego służący jest na początku i na końcu każdego posta, można też lajczyć na fanpage'u.

To proste: jeśli wciąż tu wracasz, to najwyraźniej czegoś ci ten blog dostarcza - nie mam pojęcia czego, zażenowania, śmiechu, łez czy sraczki, ale jeśli wciąż tu wracasz, to najwyraźniej sprawia ci to dziwną frajdę, za co możesz zapłacić odwdzięczyć się w bardzo prosty sposób: pomóż dotrzeć do większej liczby osób.

I jeszcze jedno:

- Hehehe, bardzo fajny wpis, zalajkowałabym, ale znajomi zobaczą

Nawet nie mów mi takich rzeczy. Po prostu zmień znajomych na takich, przed którymi nie musisz się wstydzić tego, co lubisz, robisz, jesteś. Serio.

Komentarze

  • Środa, 12 lipca 2017 [13:29] plattentionwhore.pl

    chwilowo mam zastój, ale już wkrótce opublikuję lekko opóźniony wpis sylwestrowy 2016/2017 i kilka opowiadań, więc trafiłeś w samą porę

    #
  • Środa, 12 lipca 2017 [00:50] plElo

    Fajnie piszesz, chopie. Zupełnie z dupy na Ciebie trafiłem, ale nie żałuję.

    #

Jeśli chcesz, możesz wystawić ocenę

Lajkuj, bądź na bieżąco: Attention Whore na Facebooku

wróć na górę ^