Blog

Uwaga, uwaga! Widzę po statystykach, jak sracie na okoliczne działy, więc przypominam, że mój blog, to nie tylko blog - to również kącik filmowy, kącik muzyczny, rysowanki, a teraz jeszcze facefuck. Wszystko dostępne zarówno z nawigacji, jak i z tego miejsca, co na nie właśnie patrzycie (dopóki go nie usunę).

Kolczyk

Data dodania: Czwartek, 8 stycznia 2015, 22:00

Właśnie mi się przypomniało, jak w czasach liceum zapragnąłem mieć kolczyk w wardze. Chcącemu nie dzieje się krzywda, więc pobiegłem szybko po igłę do szycia, którą przetarłem spirytusem, dla relaksu odpaliłem grę w Małysza, i jedną ręką grałem, a drugą wierciłem.

W końcu po blisko godzinie wywierciłem, wsadzilem kolczyk i poszedłem wcześnie spać, bo następnego dnia miałem akurat komisję wojskową. Popatrzyli na mnie jak na debila i kazali wypierdalać, więc było spoko - przynajmniej do wieczora, kiedy to warga spuchła mi tak, że mógłbym zostać czarnuchem i grać w koszykówkę.

Wtedy razem z moją ówczesną miłością podjęliśmy decyzję, że kolczyk trzeba wyjąć, lecz niestety - okazało się, że spuchłem za mocno i kolczyka wyjąć się nie da, bo zapięcie schowało się w mięchu, przez co konieczne było inne rozwiązanie. Do dziś pamiętam, jak moja ówczesna miłość piłowała kolczyk piłką do metalu, machając nią tuż przy mojej licealnej mordzie, a to na blacie w kuchni, a to przed lustrem w przedpokoju.

Ach, ta zabawna młodość. Inni na blatach i przed lustrami uprawiają seks, tylko mnie najlepsze zawsze omija i muszę walić konia. Że też nikt nie wpadł wtedy na przecinak do drutu.

Komentarze

Nikt jeszcze nie napisał komentarza - możesz być pierwszy.

Jeśli chcesz, możesz wystawić ocenę

Lajkuj, bądź na bieżąco: Attention Whore na Facebooku

wróć na górę ^