Blog

Uwaga, uwaga! Widzę po statystykach, jak sracie na okoliczne działy, więc przypominam, że mój blog, to nie tylko blog - to również kącik filmowy, kącik muzyczny, rysowanki, a teraz jeszcze facefuck. Wszystko dostępne zarówno z nawigacji, jak i z tego miejsca, co na nie właśnie patrzycie (dopóki go nie usunę).

Budzisz się w

Data dodania: Piątek, 30 maja 2014, 03:21

Tytuł wpisu i jego budowa w oczywisty sposób nawiązują do pewnego filmu, a tym samym do choroby psychicznej - tak trzeba, bo lekarz kazał mi podsumować rok, żebym nie płakał, że przesiedziałem go na blogu.

Budzisz się w Humenne.
Budzisz się w Stropkovie.
Budzisz się w Białymstoku, Bielsku Podlaskim i w Krakowie.
Budzisz się w Cieszynie.
Budzisz się w Ostravie.
Budzisz się w Wejherowie.
Budzisz się w Żarnowcu.
Budzisz się w Mediolanie.
Budzisz się w Como.
Budzisz się w Zielonej Górze, Poznaniu, Żaganiu.
Budzisz się w Suwałkach, Łomży, Wrocławiu i Katowicach.
Budzisz się w Ojcowie.
Budzisz się w Pionkach, Skierniewicach i Sochaczewie.
Budzisz się w Gdańsku.
Budzisz się w Opolu.
Budzisz się w Kovnie.
Budzisz się w Berlinie.

Jako bloger, no-life i programista budzę się zdecydowanie w zbyt wielu miejscach, ale żeby nikt nie czuł się zazdrosny, że spędziłem wakacje życia, to uspokajam, bo na Suwalszczyźnie byłem chwilę, żeby pojeździć na rowerze, do Kovna pojechałem na obiad, do Ostravy na piwo, a do Mediolanu poleciałem z kolegą po koszulę na wesele (na które mnie potem i tak nie zaproszono). Większość wyjazdów z listy związana była z koncertowaniem, a nad morze wyjechałem do pracy jako geodeta i musiałem wstawać o piątej rano. Zobaczyłem plażę, a przy okazji przekonałem się, że ludzie patrzący w tę śmieszną geodezyjną dziurkę wykonują najnudniejszy zawód świata i nie mogą im się trząść ręce, przy czym chlają na potęgę.

Ale już się cieszę na nadchodzący rok, bo w końcu będę mógł posiedzieć spokojnie w domu, gdyż po długim czasie posuchy wysmarowałem na bloga najlepszą notkę od czasów poprzedniej. To, kiedy zostanie opublikowana, zależy niestety też trochę od głównego bohatera wpisu, bo najpierw muszę się z nim spotkać, ale warto czekać, bo będę rozdawał prezenty.

Nie mam pojęcia, jakie zdjęcia umieszcza się z okazji sylwestrowych wpisów, więc wrzucam tylko mój sylwestrowy makijaż a'la Michał Witkowski. Yo.

Komentarze

  • Środa, 11 lutego 2015 [13:10] plVadera

    W Krakowie, Wejherowie, Żarnowcu, Zielonej Górze, Poznaniu, Łomży, Wrocławiu, Katowicach i Ojcowie, Sochaczewie i Gdańsku też byłam co najmniej dwa razy w zeszłym roku, zatem idąc twoim tokiem myślenia zostaje Humenne, Stropkov, Bielsk Podlaski, Żagań, Opole i Berlin, co obniża tę ponurą statystykę do niecałych 25%. Uff.. kamień spadł mi z serca i pewnie wszystkim moim fanom, którzy dali by wszystko, by dostąpić tego zaszczytu i znaleźć się na twoim miejscu! (pod warunkiem, że to czytają)

    #
  • Środa, 11 lutego 2015 [12:48] plattentionwhore.pl

    Spanie w jednym łóżku to przypadek, tylko dlatego, że nie chciałaś spać na podłodze. Ale dla spokoju sprawdziłem i w ogóle nie było tak źle, jak mówisz - w Białymstoku, Suwałkach, Katowicach i Krakowie byłem dwa razy, raz z tobą, raz bez, więc możemy uznać, że cię tam nie było, a w Pionkach, Skierniewicach, Ostravie, Kovnie, Mediolanie i Como nie było cię tym bardziej.

    Moja reputacja nie cierpi jakoś szczególnie, zresztą do dołowania się wystarczy fakt, że budzimy się na tej samej kuli ziemskiej

    #
  • Środa, 11 lutego 2015 [12:36] plVadera

    To przerażające, acz prawdziwe.. W 90% tych miejsc budziliśmy się w jednym budynku, w jednym pokoju... w jednym łóżku!

    #

Jeśli chcesz, możesz wystawić ocenę

Lajkuj, bądź na bieżąco: Attention Whore na Facebooku

wróć na górę ^